Kobieta po 50. skorzystała z toalety, która nie była podłączona do kanalizacji i stanowiła jedynie ekspozycję. Tylko pozornie nikt na nią nie patrzył. Przyłapała ją kamera monitoringu. Kiedy pracownicy odkryli, że ktoś dopuścił się takiego czynu, sprawdzili nagranie i znaleźli winowajczynię. Materiał dowody przekazali policjantom. Stróże prawa przeprowadzili błyskawiczne śledztwo i już następnego dnia od zgłoszenia ustalili podejrzaną.

- Nasz funkcjonariusz, który dotarł do kobiety, pytał ją o jej zachowanie, ale pani nie chciała się tłumaczyć. Została ukarana mandatem 50 zł za wykroczenie. Jej występek potraktowaliśmy jako nieobyczajne zachowanie - mówi dla Faktu asp. Tomasz Piwowarski, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Busku-Zdroju.

Pracownicy musieli posprzątać "bałagan". Tylko nie mogą zrozumieć jednego. - Przecież w sklepie jest ogólnie dostępna toaleta i każdy może z niej skorzystać - mówią.