Dla Dominiki Figurskiej praca w Parlamencie Europejskim nie byłaby polityczną pierwszyzną. Była gwiazdka „M jak miłość” w ostatnich wyborach samorządowych startowała z list Prawa i Sprawiedliwości i udało jej się uzyskać mandat w wyborach do Sejmiku Województwa Mazowieckiego. Teraz czas na kolejny przystanek?

Tygodnik podkreśla, że start Figurskiej miałby być elementem strategii przyjętej przez PiS na zbliżające się wybory europarlamentarne. O co chodzi? Dalsze miejsca na partyjnych listach mają być przeznaczone dla popularnych posłów i celebrytów, którzy mają przyciągnąć sceptycznych dotąd wobec PiS wyborców. W stolicy jedynką Prawa i Sprawiedliwości będzie Jacek Saryusz-Wolski, drugie miejsce zaś przypadnie Ryszardowi Czarneckiemu.

Znana głównie z serialu „M jak miłość” aktorka prywatnie jest praktykującą katoliczką i jak sama mówi, od zawsze marzyła o dużej rodzinie. Wspólnie z mężem Michałem Chorosińskim wychowuje piątkę dzieci. Oboje deklarują, że planują jeszcze powiększyć rodzinę. Jest również gwiazdą TV Republika i prawicową celebrytką.

Przez wielu uważana za wzór żony i matki, kilka lat temu dopuściła się poważnego grzechu. Wyszło na jaw, że Figurska zdradziła swojego męża. Małżeństwo przeżywało wówczas poważny kryzys, ale ostatecznie udało im się z niego wybrnąć. Jak rozpisywały się media, Dominika zdradziła męża ze starszym o 10 lat reżyserem. Owocem romansu jest jej trzecie dziecko, Józek. Marcin uznał dziecko za swoje. Zdradę Dominika tłumaczyła w telewizji śniadaniowej. – Mieliśmy kryzys, nie jeden. W małżeństwie z 16-letnim stażem cały czas jest kryzys i podnoszenie się z tego. Moim zdaniem kryzysy w małżeństwie są zbawienne. To jest taka istota małżeństwa. Nasze jest bardzo burzliwe i to jest cudowne, bo cały czas jesteśmy wzmocnieni. Jest gorąco. Do przysięgi małżeńskiej dodałabym jedno zdanie - będę ci wybaczać zawsze – wyznała Figurska.