„Zawsze uśmiechnięty, pełen energii, dowcipny jak nikt. Kopalnia wiedzy, doświadczeń, pomysłów i anegdot. Ale przede wszystkim byłeś wrażliwym, dobrym i pięknym człowiekiem. Mój telefon jest pełen wiadomości i pięknych sentencji od Ciebie. Tak bardzo wierzyłeś w miłość. „Jakby człowiek bał się miłości, to jakby bał się żyć”. Kocham Cię. Twoja Martynka” – napisała Marta Manowska na swoim profilu społecznościowym.

Natomiast Telewizja Polska przygotowuje materiał wspomnieniowy o Cezarym Mocku, który przywoła niezapomniane chwile w programie z jego udziałem. W ten sposób chcą go pożegnać i uhonorować.

Cezary Mocek był jednym z bardziej lubianych uczestników „Sanatorium miłości”. Zdecydował się na udział w programie po namowach córki, która nie mogła patrzeć, jak tata powoli zapada się w sobie z tęsknoty za tragicznie zmarłą żoną. W grudniu 2008 roku jego ukochana Elżbieta zginęła potrącona przez samochód, na przejściu dla pieszych. Byli razem 20 lat. Próbował szukać pomocy u specjalistów, ale to dopiero lekcje tańca pozwoliły mu się wyrwać ze szponów samotności. Córka Katarzyna najpierw pomogła ojcu w założeniu konta na portalu randkowym, a potem wspierała, gdy zdecydował się wziąć udział w castingu do programu. W „Sanatorium miłości" zbliżył się z Teresą, z którą uwielbiał tańczyć. Ta historia nie doczeka się happy endu...