Dramat rozegrał się tuż przed godziną 17.00 w Pielgrzymowicach niedaleko Pszczyny. - Na ulicy Cieszyńskiej zderzyły się dwa samochody. Siła uderzenia była na tyle silna, że pomimo wysiłku ratowników medycznych, nie udało się uratować 32-letniej kierującej fordem. Podróżujący z kobietą jej 5-letni syn i 23-letni kierujący audi, trafili do szpitala - relacjonują pszczyńscy mundurowi, którzy mają wstępną hipotezę dotyczącą wypadku.

- Na miejscu policjanci ustalili, że kobieta najprawdopodobniej skręcała w lewo. Jaki był dokładny przebieg tego zdarzenia, będą teraz wyjaśniali zajmujący się tą sprawą policjanci - dodają mundurowi. Wiadomo już, że kierowca audi był trzeźwy i jechał drogą z pierwszeństwem przejazdu. Policjanci przypominają jednocześnie, że o bezpieczeństwo na drodze musi dbać każdy użytkownik ruchu. - Pamiętajmy, na drodze trudno o margines błędu. Dlatego apelujemy: uważajmy i nie powodujmy sytuacji niebezpiecznych - mówią pszczyńscy policjanci.