Nie wiadomo, jaka była bezpośrednia przyczyna śmierci Tomasza Albera. 17 lutego polskiego producenta pożegnał m.in. Maciej Dowbor, który miał okazję wielokrotnie z nim współpracować. Napisał na swoim profilu na Instagramie: „Albi!!! Żegnaj Przyjacielu. Po cichu mam wciąż nadzieję, że za chwilę zadzwonisz i będziesz tarzał się ze śmiechu jak mnie wkręciłeś. Kocham Cię Bracie i zawsze będę”.

Producent zostawił żonę i osierocił dwójkę dzieci. „Koszmar. Śpij Tomku w spokoju. Ja nie mogę... Cholernie mi źle” – napisał na Facebooku aktor Wiktor Zborowski.

Tomas Alber był założycielem firmy Alber Production. Firma prowadzi impresariat artystyczny polskich gwiazd, aktorów, m.in. Cezarego Pazury, Piotra Bałtroczyka, Olafa Lubaszenko, Macieja Dowbora i wielu innych. 

W serwisach społecznościowych przyjaciela pożegnali także Cezary Pazura i Joanna Racewicz, która napisała o nim wzruszająco. 

„Tomasz Alber. Mąż, tata, przyjaciel, dobry człowiek. Z tysiącem pomysłów na minutę, dystansem do świata, z wiecznie zajętym telefonem i talentem do śpiewania, jak Krzysztof Krawczyk. Kochał życie, piłkę nożną i artystów, którymi się zajmował. Takiego Cię zapamiętam, Alberu. Z wyprawy do Doliny Strążyskiej. W moich okularach, skaczącego po kamieniach w strumieniu. Donata, pamiętasz? Całym sercem z rodziną. Gusia, Jula, Nela… Przed Wami długa, ciemna noc. Przytulam najczulej. I ciepło myślę o każdym, kto dziś po Nim płacze. Teraz już wiesz, Alberu, jak Tam jest. Pozdrów, proszę, Janosika. Uściskaj Go od nas i powiedz, że tu na ziemi też jest życie po życiu” – napisała dziennikarka.