Włoszczyzna w siatkach to komuna - uważa najbardziej znana w Polsce restautratorka Magda Gessler, cytowana przez "Fakt". Rzeczywiście, na marketowych półkach włoszczyzna wygląda dość marnie. W siateczkach lub na tackach widzimy podwiędłą marchew, która dominuje w zestawie warzyw. Pozostałych jest jak na lekarstwo, a za wszystko zapłacimy nawet ponad 6 zł.

Magda Gessler przekonuje, że nie musimy dawać się kantować na włoszczyźnie. Jej zdaniem, wybierając warzywa oddzielnie nie tylko będzie zdrowiej i smaczniej, ale także taniej. Rachunek za marchew, seler, pietruszkę i por - zakupione osobno - możemy zbić do nieco ponad 2 zł.

- Kupowanie kompletu warzyw w siatce to dla mnie bzdura. Kosztuje on więcej niż kilogram selera! - oburza się w rozmowie z "Faktem" Magda Gessler. Zdaniem restauratorki, taki zestaw to wyjątkowe uproszczenie zupy.

- Przecież gotujemy je w Polsce najsmaczniejsze. Nikt nie robi takich zup jak Polacy - dodaje Gessler.

W sklepowym zestawie droższe warzywa, jak por czy pietruszka, dodane są w śladowych ilościach. Zdecydowanie dominuje marchew. A przecież, by wywar był odpowiednio aromatyczny, ważne są proporcje. Marchwi musi być tyle samo co pietruszki. Jeśli to kogoś nie przekonuje, przekonają go liczby. Jak już wyżej pisaliśmy, zestaw jest droższy od warzyw kupowanych luzem.

Skoro osobno jest taniej, to po co przepłacać? Zdaniem Magdy Gessler jest to pozostałość po czasach PRL, kiedy brało się to, co dawali, a ludzie byli pozbawieni wyboru.