Daniel M. pod wpływem alkoholu awanturował się ze swoją ciężarną żoną i nie chciał jej wpuścić do domu. Potrzebna była interwencja policji. Po incydencie sprawę skomentowała babcia żony 30-latka, a także znajomi jego ojca. Uznali, że jeśli ojciec nie zrobi z nim porządku, to jego syn skończy w więzieniu, albo na cmentarzu.  

Zenon w rozmowie z Faktem wyznał, że chce dla syna jak najlepiej, jednak nic nie może zrobić, bo syn jest już dorosły.

- Każdy rodzic chce jak najlepiej dla swojego dziecka. Wiadomo. I ja dla Daniela chcę jak najlepiej. Chciałbym z nim porozmawiać, ale na razie się nie da. Jest wkurzony całą sytuacją, nie ma go. Co ja mogę? Przecież to już dorosły człowiek. Chciałbym, żeby był szczęśliwy, ale to są jego sprawy - mówił.

W rozmowie z „Super Expressem” zapowiedział, że zamierza zrobić porządek z synem. Dla jego dobra i zdrowia wyśle go na odwyk, gdzie zajmą się nim specjaliści.

- Daniel to mój jedyny syn, bardzo go kocham. Jak każde dziecko popełniał w życiu błędy, a my z Danusią jako rodzice pomagaliśmy mu je naprawiać. Ale teraz sprawa jest poważna - przyznaje muzyk. Nie chcemy, żeby narkotyki zniszczyły jego życie i naszą rodzinę, dlatego postawiliśmy mu twarde warunki: ma się leczyć. Zrobimy wszystko, by trafił do najlepszych specjalistów i wytrzymał terapię. Takie sytuacje zdarzają się w niejednej rodzinie, dlatego prosimy wszystkich o wsparcie w tej trudnej dla nas sytuacji, modlitwę i dobre słowo. Tego nam teraz potrzeba. Do narodzin córki zostały dwa miesiące, to czas, aby mój syn mógł zdać egzamin na ojca i odpowiedzialnego męża, a naprawdę jest o co walczyć. 

Ponoć znajomi rodziny uważają, że gwiazdor disco polo zrozumiał, że rozpuścił syna, a teraz ma z tego powodu wyrzuty sumienia.

"Król" disco polo ma problemy z synem od dawna. Już wiosną ubiegłego roku 30-latkiem zainteresował się wymiar sprawiedliwości, gdyż zakłócił mir domowy swoim przyszłym teściom. Wezwana na miejsce policja, znalazła przy Danielu M. środki odurzające (nieprawomocny i łagodny wyrok w tej sprawie zapadł 2 stycznia 2019 r.). Sytuacja powtórzyła się po ślubie Daniela i Eweliny, ale już w domu syna Zenka. 30 grudnia 2018 r. ciężarna Ewelina musiała wysłuchiwać krzyków męża na klatce schodowej. Znów pojawiła się policja i znów znaleziono przy Danielu narkotyki. Tym razem sąd może surowo ukarać 30-latka, gdyż działał on w warunkach recydywy. Sąd nie przymknie oka na te wybryki z jeszcze jednego względu. Daniel M. podpadł też policji, co na pewno znajduje się w jego aktach. W ubiegłym roku toczyło się śledztwo ws. znieważenia funkcjonariuszy na służbie. Gdy zatrzymywano Daniela M. w Białymstoku, by przewieźć go na izbę wytrzeźwień, ten miał grozić policjantce, że ją zgwałci i opluj ją. Drugiego policjanta miał ugryźć w palec.