Kiedy Patryk Niekłań wracał do rodzinnych Starachowic po finale "Mam Talent", doszło do tragicznego wypadku. Samochód akrobaty wpadł w poślizg i uderzył w drzewo. Mężczyzna znajduje się w szpitalu w Warszawie. Wspierają go rodzina, a przede wszystkim ukochana żona, która musi to pogodzić z opieką nad dwumiesięczną córeczką Hanią.

We wtorek podawaliśmy informację o tym, że stan Patryka nie jest najlepszy. W środę okazało się, że zostaną podjęte kolejne działania w kwestii ratowania jego zdrowia.

- W czwartek Patryk ma mieć tomografię. Potem lekarze podejmą decyzję, co robić dalej. Niewykluczona jest rehabiltacja - dodaje w rozmowie z WP Gwiazdy osoba z otoczenia akrobaty.

Udało nam się również skontaktować z żoną Niekłania, Anną Filipowską. Widzowie mogą ją kojarzyć z piątej edycji "Mam Talent", gdzie również dotarła do finału.

- Stan zdrowia Patryka jest na ten moment stabilny - powiedziała akrobatka.

Nie pozostaje nic innego, jak trzymać kciuki za finalistę "Mam Talent". W sieci wciąż pojawiają się komentarze z życzeniami zdrowia. Fani mocno trzymają kciuki za swojego ulubieńca.

Przypomnijmy, że Patryk Niekłań jest finalistą ostatniej edycji talent-show. Mężczyzna zajął trzecie miejsce, a jurorów i widzów zachwycił magicznymi pokazami akrobacji. Na bieżąco będziemy informować, co dzieje się z mężczyzną.