Kolejna edycja popularnego show TVP dobiega końca. Rolnicy wybrali już kandydatki na swoje drugie połówki. Teraz czas na zweryfikowanie tego, czy podjęli słuszne decyzje. Nadszedł czas na rozmowy o uczuciach i planach na wspólną przyszłość. Co w 11. odcinku spotkało bohaterów programu? Niektórzy doświadczyli rozczarowania i pojawiły się łzy. Nie zabrakło także pozytywnych emocji i wzruszeń.

Marek i Ola rozstali się w bardzo nieprzyjemnych okolicznościach. Ta para nigdy nie miała ze sobą najlepszego kontaktu. Kobieta tłumaczyła rolnikowi, że ich światy bardzo się różnią, a mężczyzna nie stara się jej bliżej poznać. Kobieta wyznała też, że chcąc budować z nim wspólną przyszłość, będzie musiała całkowicie zrezygnować ze swojego dotychczasowego życia. Marek najwyraźniej nie zrozumiał jej słów i poczuł się urażony.

- Ola, powiem tak. Od tego momentu już się nie odezwę. Możesz sobie mówić, co chcesz. Mijasz się z prawdą. Od tej pory będę milczał. Życzę powodzenia, bye, bye - powiedział rolnik i wyszedł z randki.

Rozczarowanie spotkało także Ewelinę. Podczas spotkania w romantycznej scenerii, Krzysztof wyznał jej, że mu się podoba, ale nie czuje do niej nic więcej. Rozżalona dziewczyna powiedziała, że odnosi wrażenie, że Krzysztof wybrał ją tylko dlatego, że jako jedna została w programie. - Czuję złość i rozczarowanie jego osobą - skwitowała skrzywdzona Ewelina.

Następnego dnia rolnik zaproponował jej przyjaźń. Dla niej to było jednak za mało. Stwierdziła, że w takiej sytuacji woli całkowicie zakończyć tę znajomość. Rozstali się, a Ewelina nie zdołała powstrzymać łez.

Związek Jana i Małgorzaty również stanął pod dużym znakiem zapytania. Obydwoje stwierdzili, że dobrze się czują w swoim towarzystwie i cieszą się każdą wspólnie spędzoną chwilą. Jednak na tę chwilę, kobieta nie ma możliwości wprowadzenia się do rolnika. Ze względu na zobowiązania zawodowe, została zmuszona do pozostania w Katowicach.

- Wspieramy się, czujemy to samo, myślimy to samo. Jesteśmy jak stare dobre małżeństwo - wyznał Jan.

Małgosia zaproponowała, aby nic nie planowali, tylko cieszyli się tym co mają.

W 11. odcinku największa niespodzianka spotkała Agatę. Łukasz zorganizował dla niej romantyczną randkę w warszawskich Łazienkach Królewskich. Kiedy płynęli gondolą, uklęknął przed swoją wybranką i oświadczył się.

- Czy zrobisz mi tę przyjemność i spędzisz ze mną resztę życia? - zapytał Łukasz.

- Jesteś pewien? - spytała z niedowierzaniem Agata.

- Tak, jestem pewien, bo cię kocham – zapewnił ją.

Agata również wyznała mu miłość i zgodziła się zostać żoną Łukasza.

Spodziewaliście się takiego rozwoju wydarzeń? Czekamy na Wasze opinie w komentarzach!