W swoim wpisie na Facebooku Merab Gabunia, który ma polskie obywatelstwo, a od pewnego czasu pracuje jako trener drużyny rugby Budowlanych Łódź, nie odniósł się do zarzutów, które policja postawiła zatrzymanym. Skupił się na czymś innym. "Od tygodnia Łódź żyje tragedią rodziny Pauliny Dynkowskiej... Osobiście byłem zaangażowany w Jej poszukiwania, gdyż była to siostra mojego kolegi. Dziś w związku z informacją o jej tragicznej śmierci i zamieszaniu w sprawę obywateli mojej ojczyzny Gruzji, czuję się zobowiązany w imieniu wszystkich przyzwoitych Gruzinów żyjących w Polsce przeprosić.... Przygnieciony smutkiem i bezsilnością składam najszczersze wyrazy współczucia rodzinie Pauliny".

Szczery i wzruszający wpis nie pozostał bez echa. Internautka o nicku "Mał Gosik" tak skomentowała wpis Gruzina: "Merab, każdy kto Cię zna wie, że jesteś człowiekiem o wielkim i dobrym sercu. Mogę nawet bez wahania powiedzieć, że jesteś dumą naszego miasta. Ty i Twoi koledzy z drużyny macie w sobie więcej empatii i przyzwoitości niż niejeden Polak. Serdecznie Was pozdrawiam, łącze się w smutku i życzę spokoju. Kondolencje dla wszystkich bliskich Pauliny".

Wielu z internautów podsumowało wpis Gabuni w podobnym tonie: "Kolega zawsze honorowy ale nie ma co brać na siebie zachowań patologii czy Polak czy Gruzin za takie rzeczy to głowa się powinna toczyć po ziemi i tyle" - napisał użytkownik Facebooka. "Wielki smutek. Dobrze że Pan napisał" - dodał inny. Nikt z internautów nie skrytykował za wpis Gabunię. Wszyscy odnieśli się do niego ze zrozumieniem.

Paulina Dynkowska zaginęła 20 października. Kamery monitoringu zarejestrowały ją ostatni raz przy ulicy Żeromskiego w Łodzi. Od tego czasu rodzina i bliscy rozpoczęli rozpaczliwe poszukiwania 28-latki. W piątek, 26 października, odnaleziono ciało młodej kobiety w okolicach Stawów Jana, na ścieżce przy ul. Kosynierów Gdyńskich.

Najprawdopodobniej Paulina Dynkowska została zamordowana w jednym z mieszkań w kamienicy przy ul. Żeromskiego w Łodzi. Wiadomo, że dziewczyna miała rany kłute na ciele. Sekcja zwłok ma zostać przeprowadzona w poniedziałek.

W związku ze śledztwem zatrzymano 44-letnią Białorusinkę, której postawiono zarzut niezawiadomienia o zabójstwa, mimo iż o tym wiedziała oraz złożenia fałszywych zeznań. Przesłuchany został też 41-letni obywatel Gruzji i oddany do dyspozycji prokuratora. Ma również postawiony zarzut niezawiadomienia o zabójstwa. Do dyspozycji prokuratury zatrzymano też 38-letniego Gruzina.

Wciąż na wolności pozostaje domniemany sprawca zabójstwa.