Według Komisji Europejskiej ponad 80 proc. odpadów morskich to tworzywa sztuczne. Ze względu na powolny rozkład tworzywa sztuczne gromadzą się w morzach, oceanach i na plażach w UE i na całym świecie. Plastikowe pozostałości są znajdowane w organizmach zwierząt - m.in. żółwi, fok, wielorybów, ptaków, ryb i skorupiaków - a zatem, jak informuje Komisja, są też częścią łańcucha pokarmowego człowieka.

Co prawda Europa nie jest największym trucicielem na naszej planecie, ale chce być dobrym przykładem dla innych regionów świata. - Europa odpowiada tylko za niewielką część plastiku zanieczyszczającego nasze oceany. Może jednak i powinna odgrywać kluczową rolę w znajdowaniu rozwiązań na poziomie globalnym, tak jak to miało miejsce w przeszłości w walce ze zmianami klimatu - powiedziała europosłanka Frederique Ries, która w komisji była sprawozdawczynią rezolucji.

Projekt rezolucji został przyjęty przy 51 głosach za, 10 przeciw i 3 wstrzymujących się. Posłowie umieścili na liście produktów zakazanych plastikowe lekkie torby, mieszadełka do napojów i pojemniki do fast foodów. Wykorzystanie części innych produktów, dla których nie istnieje alternatywa, będzie musiało zostać ograniczone przez państwa członkowskie do 2025 r. Obejmuje to m.in. pojemniki na kanapki, owoce, warzywa, desery lub lody.

Posłowie poparli także ograniczenia dla odpadów z wyrobów tytoniowych, w szczególności filtrów papierosowych zawierających plastik. Ich wykorzystywanie ma być ograniczone o 50 proc. do 2025 r. i 80 proc. do 2030 r. Jak informują w rezolucji, jeden niedopałek papierosa może zanieczyścić od 500 do 1000 litrów wody, a wyrzucony na jezdnię ulega rozkładowi nawet w ciągu dwunastu lat.

Kraje UE będą musiały dopilnować, aby przedsiębiorstwa tytoniowe pokrywały koszty zbiórki odpadów, w tym transportu, obróbki i zbierania śmieci. To samo dotyczy producentów narzędzi połowowych zawierających tworzywa sztuczne.

Projekt rezolucji będzie przedmiotem głosowania w całej izbie podczas sesji plenarnej w dniach 22-25 października w Strasburgu.