Goliły się już starożytne Egipcjanki

Obowiązująca dziś moda na ogolone pachy i pachwiny nie jest wynalazkiem współczesnych kobiet.

Już starożytne Egipcjanki, Greczynki, Rzymianki i Persyjki pozbywały się owłosienia. Głównie ze względu na gorący klimat panujący w ich krajach.

Kobiety robiły to za pomocą pumeksów, peelingu na bazie cukru, a nawet znana im była metoda odrywania włosów przy użyciu pszczelego wosku.

W tych odległych czasach ludzie przywiązywali wielką wagę do wyglądu, a kudłate ciało uważali za nieestetyczne. Dlatego depilacji poddawali się również mężczyźni. Kto się nie golił, automatycznie był klasyfikowany jako ktoś o niskim statusie społecznym.

Zarośnięte kobiety czasów nowożytnych

Ten trend charakterystyczny dla starożytności nie dotarł do Europy w kolejnych stuleciach. Z dwóch przyczyn: w chłodniejszych krajach kobiety nie miły potrzeby pozbywania się owłosienia, a po drugie, ich ciała okryte długimi szatami z długim rękawem, nie były widoczne dla ludzkich oczu.

Dodatkowo w średniowieczu pielęgnację ciała uważano za czynność grzeszną. W przeciwieństwie do krajów Bliskiego Wschodu, gdzie od dawna, do dziś – wydepilowane w miejscach intymnych ciało jest symbolem czystości i dziewictwa.

Ogolony przełom

Przełomowy moment w kwestii owłosionych pach nastąpił około 1915 roku, kiedy w modę wkroczyły przezroczyste rękawy i suknie w stylu grecko-rzymskim.

W tym samym czasie czasopismo „Harper’s Bazaar” zaczęło publikować reklamy preparatów do depilacji. Grafika przedstawiała młode kobiety, które prezentowały bezwłose pachy. Pismo lansowało hasło: „U kobiety modnej skóra pod pachami powinna być równie gładka jak twarz”. „Połączenie letnich sukien i nowoczesnych tańców, czynią koniecznym usuwanie okropnych włosów” - mówiło inne.

Gładkie pachy są estetyczne

Współcześnie nie tylko ogolone pachy, ale gładkie także łydki i okolice intymne są standardem dla zadbanych kobiet. Golą się, gdyż uważają widok nieowłosionego ciała za nieestetyczny. A także dlatego, że w miejscach bez włosów łatwiej utrzymać higienę.

Goła skóra dłużej zachowuje świeżość, wygodniej dotrzeć do niej z kosmetykami. A śladem depilujących się kobiet coraz częściej podążają również mężczyźni, którzy golą – oprócz zarostu – również pachy i okolice intymne.

Kobiety lubią gąszcz

Ale coraz więcej kobiet buntuje się przeciw takiemu trendowi i zapuszcza włosy pod pachą. Nie zważając na argumenty tych, którzy przekonują, że włosy w tych miejscach sprzyjają utrzymującemu się na ciele i w powietrzu zapachu potu. Być może wychodzą z założenia, że gruczoły umiejscowione w skórze produkującej włosy, są odpowiedzialne za produkcję feromonów. Zaś włosy zatrzymują je i wzmacniają stężenie. Ten niewidzialny wabik przyciąga wszak płeć przeciwną.

Nowa moda?

Właśnie takim paniom proponuje się zupełnie nowy trend - doczepy włosów specjalnie dostosowanych pod pachy.

Aby uzyskać całkiem nowy wygląd w tym miejscu, należy najpierw zapuścić własny zarost, dobrać odpowiedni kolor farby, a następnie przyczepić dowolnej długości i barwy sztuczne włosy. A potem fantazjować z fryzurami: w koński ogon, warkocze, koki. Enjoy!