Feralny dzień

14 sierpnia tuż przed godziną 13:00 morskie fale porwały trójkę biednych dzieci – 11-letnią Zuzię, 13-letniego Kamila oraz 14-letniego Kacpra.Jakiś czas później z wody udało się wydobyć najstarszego chłopca. Niestety 14-latek zmarł kilka godzin później w szpitalu. W kolejnych dniach z morza wyłowiono ciała pozostałych nastolatków.

Śledztwo

Wiadomo już, że prokuratura postanowiła wszcząć śledztwo w sprawie śmierci rodzeństwa oraz że pełnomocnik rodziców złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez ratowników.Krzysztof Jackowski, znany polski jasnowidz, także postanowił zabrać głos w tej sprawie i zdradzić, jak on widzi całą tę sytuację.

Udostępnij

Śledztwo koszalińskiej prokuratury

Śledztwo w sprawie tragicznej śmierci dzieci w Darłówku prowadzi prokuratura w Koszalinie. Alicja Kowal z koszalińskiej prokuratury w rozmowie z Super Expressem powiedziała:


Śledztwo jest w toku. To oznacza, że nikt nie ma postawionych zarzutów. Przesłuchani zostali świadkowie całego zdarzenia, a w tym rodzice dzieci. Ze względu na dobro i delikatność sprawy nie udzielamy więcej informacji. Grozi za to do pięciu lat pozbawienia wolności

Udostępnij

Donos do prokuratury na ratowników

Pełnomocnik rodziny tragicznie zmarłych dzieci postanowił również postanowił złożyć w tej sprawie zawiadomienie. Dotyczy ono możliwości niedopilnowania swoich obowiązków przez ratowników. Mec. Paweł Zacharzewski wyjaśnił:

Zawiadomienie to dotyczy narażenia na bezpośrednie ryzyko utraty zdrowia i życia, a w konsekwencji nieumyślne spowodowanie śmierci dzieci przez osoby, które pełniły dyżur ratowniczy w tym momencie na tym kąpielisku. Niewątpliwie prokuratura będzie musiała się nad nimi pochylić. My zaproponowaliśmy świadków, zabezpieczenie nagrania z monitoringu, które mogą rozwiać te wątpliwości, czy dzieci kąpały się na plaży strzeżonej, czy też nie

Odczucia Krzysztofa Jackowskiego

W związku z wątpliwościami w tej sprawie oraz wzajemnym obarczaniem się winą przez wiele osób, redaktorzy Super Expressu postanowili poprosić o zdanie na ten temat najsłynniejszego polskiego jasnowidza, Krzysztofa Jackowskiego.

Długo myślałem o tej tragedii i sądzę, że można poruszyć tu dwa aspekty. To były nastoletnie dzieci, które przebywały nad morzem i podstawa opieki spoczywa na rodzicach. Ja oceniam to w sposób następujący: według mnie ratownicy na pewno nie popełnili żadnego błędu, to był obowiązek rodziców przypilnowanie dzieci. W moim odczuciu próba oskarżenia ratowników albo miasto, jest niesmaczna. To że jest ratownik, nie zwalnia mnie, jako rodzica, z obowiązku pilnowania w morzu, czy przy morzu, mojego własnego dziecka, które jest niepełnoletnie, które być może nie potrafi pływać. Absolutnie, uważam, ratownicy w tej sytuacji nie zawinili