Wielka tragedia na Florydzie. Zmarło 9-miesięczne dziecko, które spędziło wiele godzin w zamkniętym samochodzie. Dziecko najprawdopodobniej zostawiła w aucie matka. Dopiero o poranku ojciec dziecka dostrzegł pociechę w aucie stojącym przed domem. Pomimo walki lekarzy, dziecka nie udało się uratować. Dziadek chłopczyka twierdzi, że dziecko spędziło w aucie całą noc. Od późnych godzin popołudniowych było pod opieką matki. O tej porze roku na Florydzie panują niemiłosierne upały. Temperatura powietrza dochodzi do 35 stopni Celsjusza. Rodzice współpracują z policją i nie wiadomo, czy usłyszą zarzuty narażenia dziecka na utratę zdrowia i życia.