Jego posty wypłynęły na nowo po śmierci Kory. Ciekawe, jak się dziś z tym czuje?

Udostępnij

Dlaczego ktoś, kto ma reprezentować prawe poglądy i jako osoba publiczna powinien mieć szacunek do innych, pisze coś takiego?

Tłumaczył się tym, że miała to być odpowiedź na dowcipy Macieja Stuhra, który w czasie gali wręczenia Orłów 2016, nawiązał swoją wypowiedzią do katastrofy smoleńskiej. Strzembosz dodał, że zrobił to po to, aby pokazać, jak musiały poczuć się rodziny osób, które zginęły w katastrofie.


Mój „żart” z Korą miał uświadomić, co czują rodziny ofiar katastrofy smoleńskiej po „żartach” Stuhra

Mężczyzna teoretycznie przeprosił Korę, ale fani byli na tyle pamiętliwi, że nie omieszkali wspomnieć o tym po śmierci ukochanej artystki.Dopiero teraz zaczął się prawdziwy lincz. Padają pod jego adresem wulgarne słowa oraz dostaje się partii PiS, co nie do końca jest zrozumiałe, ponieważ radny nie ma z nią wiele wspólnego. Niegdyś współpracował z tą partią, ale nie jest radnym z jej ramienia. Mało tego – zdarza mu się nawet krytykować Prawo i Sprawiedliwość, pisząc, że ma zbyt małe poparcie dla projektów antyaborcyjnych proponowanych przez Ordo Iuris.

Trzeba nie mieć serca, żeby powiedzieć coś takiego

Ohydne i bardzo niesmaczne

Aż brak słów na takie prymitywne zachowanie

Udostępnij