Niestety zmarł w wieku 11 lat, jednak przed śmiercią postanowił, że pomoże tym, którym ta pomoc może okazać się zbawienna.

Gdy jego stan był już dość mocno niepokojący, Liang poprosił lekarzy, aby jego narządy zostały pobrane dla ludzi, którzy ich potrzebują. Tę samą prośbę skierował do swojej mamy, aby koniecznie wszystkiego dopilnowała. Powiedział, że: „tak wiele osób potrzebuje pilnie pomocy, a dzięki mnie będą one mogły żyć dalej”. Nikt z lekarzy nawet nie próbował ukryć, że mocno wzruszyła go postawa jedenastolatka. Po śmierci chłopca przystąpiono do usuwania narządów.

Przed operacją, wszyscy zgromadzeni lekarze ukłonili się przed zmarłym chłopcem, oddając mu w ten sposób pokłon i cześć. Zdjęcie wykonane w tej chwili bez wątpienia chwyta mocno za serce, gdyż oddaje powagę, dramatyzm a także wielki heroizm całej sytuacji.

Choć Liang był jeszcze dzieckiem, doskonale wiedział, że może pomóc innym ludziom. Nie zawahał się ani na chwilę i tuż przed śmiercią nie bał się jej, ale myślał o innych cierpiących i potrzebujących…